• Wpisów:775
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 09:36
  • Licznik odwiedzin:13 841 / 2158 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie mówią ,że się zmieniłam. Prawda jest taka, że dorosłam. Przestałam ludziom mną dyrygować. Przestałam naiwnie ufać. Nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwą. Zaakceptowałam rzeczywistość
 

 
Masz mój numer telefonu, o który tyle razy prosiłeś, ani razu nie zadzwoniłeś. Podobno chciałeś słyszeć mnie codziennie, a nie stać Cię nawet na głupiego sms’a. Znudziłam Ci się. Nie musisz mi tego mówić, czuję to, przecież nie jest już jak dawniej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mogę spędzać z Tobą 24 h na dobę, a i tak czuję niedosyt. Mogę leżeć obok Ciebie, przywierając całkowicie do Twojego ciała, a jednocześnie chcieć być jeszcze bliżej. Mogę mieć całą Twoją osobę tylko dla siebie i wciąż będzie mi mało. Bądź, zawsze i wszędzie, żeby zaspokoić mój niedosyt.
 

 
- Co byś zabrał na bezludną wyspę ?
- A ile mogę wziąć ?
- Dwie rzeczy.
- Zabrałbym Ciebie i lampę z dżinem. Dżin spełniłby moje trzy życzenia. Pierwszym byłaby wielka willa, drugim zapasy żywności, a trzecim złota rybka. Złota rybka spełniłaby moje kolejne trzy życzenia. W pierwszym poprosiłbym o wieczną młodość dla Ciebie, w drugim o wieczną młodość dla mnie, a skoro mam Ciebie to nie muszę prosić o szczęście, więc moim ostatnim życzeniem było by to, aby nikt nas nigdy nie znalazł.
 

 
potrzebuję kogoś, kto odprowadzi wieczorem pod dom, żeby się upewnić, czy aby bezpiecznie wracam, w każdej chwili będzie kontrolował, czy się uśmiecham, kto będzie pisał "dobranoc" i "dzień dobry", kogoś, kto będzie pukał do drzwi codziennie bez względu na godzinę, z kim można będzie leżeć na poduszce głowa przy głowie, kto umie przytulać i umie znikać kiedy potrzeba, ale tylko na niby, schowany za rogiem czekać na moment, w którym będzie mógł znowu położyć głowę na kolanach, z kim można czytać książki i oglądać filmy, a później godzinami o nich rozmawiać, kogoś, kto rzuca śnieżkami w okno i w letnie noce zabiera, żeby oglądać gwiazdy, kto pilnuje, kto opiekuje się, kto mówi, że tak, że nie, że uważaj, że pamiętaj i że nie marudź.
 

 
Nienawidzę Cię, bo Cię kocham. jesteś dupkiem, frajerem, jesteś tym, o którym dokładnie tak myślę. Nie lubię Cię, nie chcę Cię ! ale czy widzisz moje łzy, gdy to wypowiadam? Twojego głosu już nie chcę nigdy słyszeć. Musiałabym wtedy przysiąc, że Cię nie kocham . Nie chcę patrzeć w Twe oczy, bo wtedy bym zginęła. Nie chcę więcej znosić Twojego spojrzenia, wtedy musiałabym wyznać Ci moje uczucia. Zrozum mnie, nie chcę z Tobą żyć, no tak! Dokładnie za to oddałabym wszystko ! Kiedy mówię to wszystko, jednego bądź pewien : kłamię .
 

 
uwielbiam rozmowy z Nim, i to, gdy tak słodko mówi mi: 'uzależniłem się od Ciebie'. kocham, gdy pisze mi, że upił się, i już chciał do mnie dzwonić bym pomogła wrócić mu do domu, ale wiedział, że będę krzyczeć. ubóstwiam Jego wkurzoną, i zaspaną mordkę, gdy budzę Go o ósmej rano w niedzielę, po grubym melanżu. wielbię Go całego - bo tylko On potrafi teraz wywołać uśmiech na mojej twarzy.